WZZ SIERPIEŃ 80

General Motors Manufacturing Poland Gliwice

Get Adobe Flash player

UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to.

Zrozumiałem

 

Zwolnienia w „Dino Polska”. Kolejny przykład szykanowania związkowców

Problem przestrzegania praw pracowniczych wynikających choćby z kodeksu pracy w przypadku pracowników marketów, super i hipermarketów jest znany od co najmniej kilku lat. Słynne sprawy byłych pracowników dyskontu „Biedronka” nagłośniły problem. Nie inaczej było w przypadku sieci „Real”, czy też „Carrefour”, gdzie pracownicy tych sklepów byli nie tylko wykorzystywani przez pracodawców, ale również wręcz przez nich ośmieszani. Od kilku miesięcy trwa spór związkowców z siecią supermarketów Lidl Polska, a w ostatnim czasie głośna stała się również sprawa pracowników marketu „Dino Polska”. W tym ostatnim przypadku represje wobec związkowców polegały na zwolnieniu dwóch pracownic walczących o należne im prawa pracownicze. Pikanterii dodaje fakt, że zwolniona z pracy Mariola Bielak była przewodniczącą NSZZ „Solidarność”, a Małgorzata Wieczerzak jej zastępczynią w sieci sklepów „Dino Polska”. 

Praca w przysłowiowym handlu, zwłaszcza w przypadku pracowników sklepów wielkopowierzchniowych, a także marketów zawsze wiązała się z ryzykiem naginania i łamania praw pracowniczych. Maksymalizacja zysku, przy ciągłym ograniczaniu kosztów skutkuje sprowadzeniem pracowników do roli maszyn wykonujących swoją pracę bez chwili wytchnienia, bez jakichkolwiek praw, nawet tych wydawałoby się najbardziej podstawowych. Bardzo częstym przypadkiem jest pozbywanie się pracowników, którzy świadomi swoich praw zrzeszają się w związkach zawodowych, tym samym wymuszając na pracodawcy przestrzeganie obowiązujących przepisów, wynikających choćby z kodeksu pracy. Sytuacja w „Dino Polska” po zwolnieniu dwóch pracownic wydaje się ciągle zaostrzać. Sytuację zdaje się pogarszać co najmniej „niejednoznaczna” postawa władz jednego ze związków zawodowych działających w tej sieci sklepów – NSZZ „Solidarność”. Pojawiły się opinie, że związek ten jest zbytnio ugodowy wobec pracodawcy. Warto zauważyć, że jedna ze zwolnionych pracownic wprawdzie została przywrócona do pracy, ale na znacznie gorszych warunkach. Pracodawca nie konsultując z przedstawicielami związkowców zwalniając dwie pracownice posłużył się typowym argumentem w takich przypadkach – twierdząc, że doszło do złamania przepisów pracy, a także „anarchizowania relacji społecznych”, „wzniecaniem niepokojów wśród pracowników” i z związku z tym „utratą zaufania pracodawcy”. Co ciekawe miesiąc po powołaniu związku zawodowego założonego we wrześniu 2013 roku, rozpoczęły się represje. Najpierw pracownice zakładające związek zawodowy dostały wypowiedzenia w trybie zwykłym. Gdy to nie przyniosło oczekiwanych przez pracodawcę skutków pracodawca wręczył wypowiedzenia dyscyplinarne dla pracownic zaangażowanych w tworzenie związku zawodowego. Oczywistym wydaje się fakt, że powstanie organizacji zrzeszającej pracowników nie jest na rękę pracodawcy i właścicielowi „Dino Polska”. Tak jak w innych podobnych tego typu marketach prowadzona jest polityka maksymalizacji zysków, przy jednoczesnym cięciu kosztów. Obroty sklepu rosną, zwiększa się ilość towarów dostępnego w sklepach, a z drugiej strony ograniczany jest personel. Coraz mniejsza ilość pracowników zmuszona jest do wykonywania coraz większej i cięższej pracy. Taka sytuacja musiała odbić się na warunkach pracy i tak też się stało. 

Nie ulega wątpliwości, że polityka sieci sklepów „Dino Polska” jest celowo nastawiona na dosłowne „przyciśnięcie” pracowników, aby zmusić ich do pracy ponad swoje możliwości naginając w ten sposób kodeks pracy. Reakcja pracownic, które odważyły się zaprotestować w tej sytuacji i powołać związek zawodowy spotkała się z odzewem pracodawcy, który zamiast pójść na ugodę i dostosować warunki pracy do obowiązujących przepisów, i wybrał drogę szykanowania i w konsekwencji zwalniania „nieposłusznych” pracownic. Kwestią łamania praw pracowniczych w marketach sieci „Dino Polska” zajęły się różne organizacje, które stale współpracują ze związkami zawodowymi. W całym kraju odbyły się protesty przed sklepami tej sieci będące wyrazem solidarności ze zwalnianymi pracownicami. Warto również zauważyć, że jedynymi organizacjami stojącymi po stronie kobiet, które miały odwagę upomnieć się o należne im prawa, są związki zawodowe i organizacje, które wokół takich spraw organizują akcje poparcia. Sprawa pracownic sieci sklepów „Dino Polska” pozostaje otwarta i jest pewne, że związkowcy, którzy włączyli się w pomoc dla nich na pewno nie ustąpią. 

K. D.