WZZ SIERPIEŃ 80

General Motors Manufacturing Poland Gliwice

Get Adobe Flash player

UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to.

Zrozumiałem

 

Bełchatów: protest w obronie związkowca

25 stycznia 2014 roku w Bełchatowie przed Szpitalem Miejskim odbył się protest związkowców w geście poparcia dla zwolnionego pracownika – Wojciecha Jędrusika. Podczas protestu w szpitalu nie był obecny Dyrektor, który dziwnym trafem przebywał w tym dniu na zwolnieniu lekarskim. Od protestujących związkowców można było usłyszeć, że nieobecność Dyrektora Szpitala Miejskiego nie była przypadkowa. Związkowcy swoje żądania złożyli na ręce dyżurnego lekarza. Domagali się m.in. podwyżek płac w szpitalu, zaprzestaniu wdrażania programu oszczędności, który w ich opinii najbardziej odbija się na pacjentach, a także na szeregowych pracownikach. Jednak główne żądanie dotyczyło przywrócenia do pracy – Wojciecha Jędrusika, związkowca zwolnionego ze szpitala z powodu działalności związkowej. 

W pikiecie udział wzięło ponad sto osób. W proteście uczestniczyli związkowcy z całej Polski – od Górnego Śląska, aż po Wielkopolskę, Mazowsze, i region Kujawsko – Pomorski. Co ważniejsze protestujący reprezentowali różne organizacje związki – Rada OPZZ Powiatu Bełchatowskiego, MZZ „Odkrywka”, WZZ „Sierpień 80” , OPZZ – Porozumienie Pracownicze z Katowic, Związku Syndykalistów Polskich, Związku Zawodowego Pracowników Komunikacji Miejskiej w Łodzi, Polskiej Partii Socjalistycznej, Alternatywy Socjalistycznej, a także osoby skupione wokół Społecznej Inicjatywy Socjalnej. Szerokie poparcie dla protestu przed bełchatowskim szpitalem było dla dyrekcji niemiłym zaskoczeniem. Zwolnienie związkowca za podejmowanie działań negujących kierunek „reform” w szpitalu zjednoczyło działaczy i przedstawicieli bardzo różnych środowisk, które wydawało się, że są na tyle skłócone iż nie będą w stanie zorganizować wspólnej akcji. Rzeczywistość okazała się zgoła inna – związkowcy i działacze społeczni już zrozumieli, że w to właśnie w grupie jest siła. Występując wspólnie są w stanie znacznie więcej zdziałać i osiągnąć, niż będąc podzieleni. Związkowców w coraz większym stopniu bardziej łączy osiąganie zamierzonych celów, a nie konflikty i wzajemna konkurencja między centralami związkowymi. 

Niewątpliwie wspólna akcja związkowców przed bełchatowskim szpitalem powinna być ostrzeżeniem dla pracodawców, którzy naginając, lub po prostu łamiąc obowiązujące w Polsce prawo chcą zmaksymalizować swoje zyski kosztem szeregowych pracowników. Brak reakcji ze strony Dyrekcji Szpitala Miejskiego w Bełchatowie na żądania związkowców na pewno zachęci ich do podejmowania kolejnych akcji protestacyjnych w obronie pracowników. Paradoksem tej sytuacji jest, że to związki zawodowe stały się chyba już ostatnią zaporą przed całkowitą samowolą pracodawców. Tak więc nie ulega dziś żadnej wątpliwości, że to właśnie związkowcy stają w obronie prawa ludzi pracy, a ich akcje protestacyjne są wyrazem sprzeciwu wobec jego łamania. 

Krzysztof Derebecki