WZZ SIERPIEŃ 80

General Motors Manufacturing Poland Gliwice

Get Adobe Flash player

UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to.

Zrozumiałem

Stanowisko WZZ Sierpień 80 wobec protestów organizowanych przez OPZZ, FZZ i Solidarność

Protesty przeciwko antyspołecznej i antypracowniczej polityce obecnego rządu są absolutnie uzasadnione. Rząd koalicji PO – PSL przez sześć lat sprawowania władzy, nie rozwiązał żadnego ze społecznie ważnych problemów, za to swoją polityką lub jej brakiem stworzył mnóstwo nowych.

Młodzi ludzie nadal nie mają pracy, a Ci którzy ją znajdują, zatrudniani są na umowach śmieciowych, nie spełniających jakichkolwiek cywilizacyjnych standardów. Miejsca pracy nie są tworzone, a te które jeszcze mamy, tracimy bezpowrotnie, wskutek bezczynności rządu lub fałszywej wiary, że „rynek” wszystko załatwi. Likwidowane są kolejne zabezpieczenia zapisane w Kodeksie Pracy. Rozpowszechnia się elastyczny czas pracy i elastyczne formy zatrudnienia. W ten sposób z ogromnej rzeszy ludzi, tworzy się współczesnych niewolników, którzy pozbawieni jakichkolwiek praw, poddawani są coraz skuteczniejszym formom wyzysku. Poszerzają i pogłębiają się obszary biedy, ubóstwa, wykluczenia i degradacji społecznej. Przed biedą i ubóstwem nie chroni, ani posiadanie pracy, ani świadczeń emerytalnych lub rentowych.

Zniszczono politykę społeczną traktując ją jako zbędny koszt, a nie inwestycję w rozwój poprzez skuteczne likwidowanie wykluczenia społecznego i ekonomicznego. Politykę walki z bezrobociem zamieniono na politykę walki z bezrobotnymi, trwale pozbawiając miliony ludzi jakichkolwiek szans na normalne życie. Wynagrodzenia w Polsce są na dramatycznie niskim poziomie, a rząd robi wszystko, aby wesprzeć starania pracodawców w celu ich jeszcze większego obniżenia.

Tak było w przypadku przeforsowanej przez rząd ostatniej nowelizacji prawa pracy, wydłużającej okres rozliczenia czasu pracy z czterech do dwunastu miesięcy i w praktyce likwidującej dodatkowe wynagrodzenie za pracę w godzinach nadliczbowych. Świadczenia emerytalne i rentowe są na żenująco niskim poziomie, który w bardzo wielu przypadkach nie pozwala na przeżycie. Rząd dodatkowo ukarał całe społeczeństwo zmianą ustawy emerytalnej, wydłużając wiek pracy dla mężczyzn i kobiet do 67 lat życia. W praktyce, dla wielu, oznacza to pracę aż do śmierci. Ci, którzy dożyją, skazani są na głodowe emerytury i żebractwo na stare lata. Ich pieniądze lądują na kontach zarządców prywatnych funduszy emerytalnych, a rządzący każą im pracować aż do śmierci, za coraz mniejsze wynagrodzenia, w coraz gorszych warunkach i w coraz mniej cywilizowanych formach zatrudnienia. Rząd skazując nas na pracę do śmierci, zapomniał, że sposobem na wydłużenie aktywności zawodowej obywatela jest dobra edukacja, a nie przymus pracy. Rządzący wolą zwalniać nauczycieli, zamiast wykorzystać obecną sytuację do poprawy jakości i dostępności powszechnej edukacji najmłodszych.

Ogranicza się dostępność ogromnej części społeczeństwa do podstawowych usług publicznych: taniej komunikacji, skutecznej i bezpłatnej ochrony zdrowia oraz podstawowych procedur medycznych, także, wspomnianej już, powszechnej i dobrej edukacji. Tak dalej być nie może! Trzeba powiedzieć DOŚĆ tej władzy. Rząd koalicji PO -PSL utracił mandat do sprawowania władzy i powinien odejść!

Niestety, dokonania tego rządu nie są niczym nowym w naszej historii po 1989 roku. Podobnie należy oceniać politykę poprzednich koalicji, która była nie mniej antyspołeczna i antypracownicza. Kolejne rządy, będące u władzy po 1989 roku, odpowiadają za prowadzenie skrajnie liberalnej polityki, której skutki to: masowe bezrobocie, wielomilionowa emigracja, nędzne płace i świadczenia emerytalne, zniszczenie wielu zakładów pracy, a nawet całych branż i sektorów gospodarki, miliony zlikwidowanych miejsc pracy. Kolejne rządy, tworzone przez koalicje różnych partii od SLD zaczynając, a na PiS kończąc, prowadziły podobnie antyspołeczną politykę, której fatalne rezultaty dziś odczuwamy. Pod tym względem obecny rząd niczym nie różni się od swoich poprzedników i dzisiejszych adwersarzy. Nie dostrzegamy wielkiej różnicy pomiędzy Tuskiem, Millerem i Kaczyńskim. Rostowskim, Balcerowiczem, Gilowską, Rosatim czy Borowskim.

Dziś wielu z tych polityków, którzy w przeszłości tę politykę kreowali, stroją się w piórka obrońców praw pracowniczych i chcą iść w marszu przeciwko skutkom polityki, którą wczoraj tworzyli!

Niestety, w całej tej sytuacji pogubiły się również związki zawodowe, które niejednokrotnie, po 1989 roku, wspierały antyspołeczne i antypracownicze rozwiązania. Tak jak w przypadku prywatyzacji systemu emerytalnego w Polsce, powstania OFE i zgody na likwidację systemu solidarnościowego. Zgody na wielomilionowe bezrobocie i masowe likwidowanie zakładów pracy, a wraz z nimi miejsc pracy, czy przyzwolenie na skandaliczną prywatyzację za wszelką cenę, czego przykładem było NFI. Przyzwolenie na likwidację wielu uprawnień społecznych i socjalnych, które przez kolejne rządy traktowane były jako zbędny koszt do obcięcia, a przez związki zawodowe oddawane bez jakiejkolwiek walki.

Swoim udziałem w Komisji Trójstronnej, która była wyłącznym narzędziem i instrumentem realizacji celów i interesów pracodawców i wielkiego biznesu – organizacji typu BCC, związki zawodowe przez lata legitymizowały antypracowniczą politykę kolejnych rządów. Dobrze, że to się już skończyło. Ruch związkowy, aby odzyskać zaufanie społeczne musi się zmienić. Musi być bardziej użyteczny społecznie, a nie skupiony wyłącznie na obronie swoich własnych związkowych interesów. Musi wyjść za bram zakładów pracy i aktywnie uczestniczyć w życiu społecznym i rozwiązywaniu najważniejszych problemów społecznych. Bez tych zmian nie odzyska wiarygodności. Bez wiarygodności nie będzie skuteczny.

Wolny Związek Zawodowy „Sierpień 80” uznaje, wszelkie protesty społeczne przeciwko antypracowniczej polityce obecnego rządu za w pełni uzasadnione. Wyraziliśmy to jasno swoim udziałem i uczestnictwem we współorganizacji strajku generalnego na Śląsku w marcu tego roku. Udowodniliśmy to swoją postawą, udziałem w licznych akcjach protestacyjnych i dorobkiem programowym, na przestrzeni wielu ostatnich lat. Popieramy od dawna ideę STRAJKU GENERALNEGO!

Za błąd uznajemy, że w odczuciu społecznym, obecne protesty mogą być postrzegane jako wojna Tuska ze związkami zawodowymi, albo związków zawodowych z Tuskiem, w której sprawy i problemy większości społeczeństwa pozostaną na boku. Tymczasem w rzeczywistości jest to walka społeczeństwa o swoje podstawowe, żywotne interesy, z władzą, która to społeczeństwo traktuje jak swojego wroga. Zabrakło wysiłku przekonania większości społeczeństwa, że jest to nasza wspólna sprawa, że ruch związkowy jest jedyną tarczą, która chroni społeczeństwo przed skutkami złej polityki rządu. I po rozbiciu tej tarczy, o czym rząd Tuska wie, społeczeństwo będzie bezbronne wobec kolejnych ataków władzy.

Związki zawodowe to cywilizowana i uznana w świecie forma samoorganizacji społeczeństwa, broniąca jego interesów przed samowolą i arogancją władzy, która na  społeczeństwo, chce przerzucić koszty swej polityki. Polityki służącej małej grupie, najbogatszej i najbardziej wpływowej mniejszości, realizowanej kosztem nas wszystkich. Kosztem większości. To błąd, że nie podjęto wystarczającego wysiłku, aby przekonać większość społeczeństwa do naszych racji. Ruch związkowy nie przetrwa bez procesu samonaprawy.

Uznając, że wszelkie formy samoorganizacji społecznej i protesty przeciwko antyspołecznej i antypracowniczej polityce rządu Donalda Tuska mają uzasadnienie, pozostawiamy naszym członkom i sympatykom wolną rękę co do uczestnictwa w tych akcjach.

Ludzie pracy muszą być razem i być może te protesty oraz głoszone podczas nich hasło STRAJKU GENERALNEGO, przybliża nas do chwili, kiedy świat pracy i wspólnota interesów społeczeństwa przemówią autentycznie własnym głosem, aby zwyciężyć. Tak, jak to miało miejsce w Sierpniu 1980 roku.

 

Bogusław Ziętek

Przewodniczący

WZZ „Sierpień 80”