WZZ SIERPIEŃ 80

General Motors Manufacturing Poland Gliwice

Get Adobe Flash player

UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to.

Zrozumiałem

Ostatnie dziesięciolecia w Polsce pokazują, czym naprawdę jest kapitalizm. Odebrał on ludziom ich podstawowe prawa, w tym prawo do godnego życia i uczciwej pracy. My – związkowcy reprezentujący interesy szerokich rzesz pracowniczych – pragniemy walczyć o ich przywrócenie.

Kim jesteśmy

Wywodzimy się z szeroko pojetęgo ruchu związkowego, który odwołuje się do tradycji wielkiego protestu robotniczego 1980 r. Walczymy o prawo każdego człowieka do godnego życia, godnych warunków pracy, dachu nad głową, powszechnej i bezpłatnej opieki zdrowotnej i edukacji oraz usług publicznych. Nie może być tak, że prawo do tego wszystkiego ma tylko ten, kogo na to stać. Musi mieć je każdy, a społeczeństwo ma obowiązek mu to zapewnić. Walczymy o wyzwolenie wszystkich od wyzysku i ucisku, o równość i sprawiedliwość społeczną w solidarnym społeczeństwie.

Z czym walczymy

Kapitalizm nie zapewnia ludziom równych możliwości ani przestrzegania podstawowych praw człowieka – takich jak prawo do chleba i dachu nad głową. Prowadzi do kryzysów i niszczenia potencjału ludzkości, co wyraźnie widać w ostatnich latach, zarówno w Polsce, jak i na całym świecie. W pogoni za zyskiem za wszelką cenę niszczy ludzi, coraz częściej i lekkomyślniej narażając ich na utratę pracy, zdrowia, a nawet życia. Powoduje ogólną degradację i rozkład tkanki społecznej, zrywa więzi solidarności społecznej między ludźmi, wyobcowuje ich ze społeczeństwa i czyni z nich jedynie przedmiot coraz większego wyzysku.

Ofiarami światowego kryzysu są zwykli ludzie. Likwiduje się ich miejsca pracy, a warunki zatrudnienia, pracy i płacy ulegają ciągłemu pogorszeniu. Kolejne rządy dokonują coraz ostrzejszych cięć wydatków socjalnych, co uderza w najuboższych, często pozbawiając ich środków do życia, a jednocześnie zwiększa przywileje najbogatszych. Ograniczają lub prywatyzują usługi publiczne i uprawnienia emerytalne milionów z nas. Coraz bardziej ograniczają możliwości korzystania z takich podstawowych i niezbywalnych praw, jak prawo do ochrony zdrowia, edukacji, komunikacji publicznej, mieszkania.

Interesy ludzi pracy są sprzeczne z interesami kapitału, który dąży do maksymalizacji swoich zysków kosztem potrzeb i interesów społeczeństwa. Ich interesy powinny mieć priorytet nad interesami wielkiego biznesu, właścicieli i zarządców prywatnych majątków. Prawo własności nie może nikomu dawać prawa do pozbawiania innych środków utrzymania, wynagrodzenia, miejsca pracy, dachu nad głową czy opieki zdrowotnej. Nie może być ważniejsze niż prawo do życia lub pracy.

Prywatni właściciele i posiadacze nie mogą likwidować tysięcy miejsc pracy i pozbawiać tysięcy rodzin środków utrzymania tylko dlatego, że w swoim mniemaniu osiągają nie dość wysokie zyski lub dlatego, że nie udały im się ryzykowne spekulacje finansowe czy przegrali wielkie sumy w kasynowym kapitalizmie.

Niedopuszczalne jest zwalnianie pracowników przez firmy, które jednocześnie wypłacają swoim akcjonariuszom dywidendy. Niedopuszczalne jest masowe zwalnianie pracowników po to, aby dla maksymalizacji zysków zastępować ich pracownikami zatrudnionymi na umowach pozakodeksowych lub pracownikami tymczasowymi.

Nie uznajemy takiego prawa własności, które pozwala podejmować decyzje niszczące miejsca pracy i życie tysięcy z nas.

O naszym życiu i losie nie może decydować ani rynek, ani wielki biznes, ani elita polityczna. Prawdziwa demokracja nie polega na tym, że raz na kilka lat obywatele mają wybierać posłów i radnych, a ci nie rozliczają się wyborcom ze swoich obietnic wyborczych, o których nagminnie zapominają w dzień po wyborach, za nic przed nimi nie odpowiadają i nie reprezentują ich interesów, lecz interesy tych, którzy ich nie wybrali, ale posiadają kapitał i sprawują władzę gospodarczą.

Nie ma demokracji, gdy żadna partia parlamentarna nie reprezentuje interesów świata pracy, choć stanowi on przytłaczającą większość społeczeństwa, i wszystkie reprezentują interesy pracodawców, którzy stanowią znikomą mniejszość społeczeństwa. Nie ma demokracji, gdy przytłaczająca większość społeczeństwa sprzeciwia się udziałowi Polski w cudzych wojnach prowadzonych z innymi narodami, a wszystkie partie parlamentarne popierają udział w tych wojnach i legitymują rząd, który angażuje w nie nasz kraj. Jednocześnie to samo społeczeństwo, któremu odmawia się zabezpieczeń socjalnych, zmuszane jest do ponoszenia ogromnych kosztów wojen, w których nie chce uczestniczyć.

O co walczymy

Sprzeciwiamy się prywatyzacji majątku społecznego, która jest korzystna dla garstki bogaczy, a szkodliwa dla przytłaczającej większości społeczeństwa. Walczymy o prawo każdego człowieka do godnego, stabilnego życia, w którym praca jest właściwie wynagradzana, a państwo i demokratyczne instytucje pełnią aktywna rolę w gospodarce, reprezentując interesy pracowników, a nie biznesmenów i posiadaczy.

Polska, jakiej pragniemy, to kraj, w którym nie ma bezrobocia, bezdomności, głodowych pensji, wyzysku ani żadnych form wykluczenia. Naszą bronią jest solidarność ludzi pracy i solidarność ruchu pracowniczego z innymi grupami społecznymi padającymi ofiarą obecnego systemu i mającymi zbieżne interesy, które prędzej czy później sprawią, że wspólnie staną do walki z obecnym systemem.

Dziś ludzie pracy to nie tylko robotnicy stojący przy maszynie. To ogół pracowników najemnych, ludzi kultury i nauki, studentów, doktorantów, urzędników, osób zmuszonych do samozatrudnienia, emerytów, rencistów, bezrobotnych, bezdomnych i skazanych przez obecny system na wszelkiego rodzaju wykluczenie, a nawet wielu ludzi wolnych zawodów. We wspólnej walce razem powinniśmy przeciwstawić się wyzyskowi i jego skutkom.

Zasada solidarności stosuje się również do ludzi pracy z innych krajów. Jesteśmy z nimi solidarni w obronie praw pracowniczych i warunków pracy, w walce z wyzyskiem. Razem powinniśmy domagać się ochrony naszych miejsc pracy, wspólnej europejskiej polityki zatrudnienia chroniącej miejsca pracy, systemu emerytalnego opartego na zasadach solidarności pokoleń, dostępności usług publicznych dla wszystkich, europejskiej płacy minimalnej, europejskiego kodeksu pracy.

Zarówno nagromadzone bogactwa, jak i procesy społeczne, ekonomiczne i technologiczne, które niesie przyszłość, powinny służyć zaspokajaniu potrzeb i aspiracji człowieka. Sprawiedliwy podział bogactw oraz obecny poziom wiedzy i techniki pozwalają zaspokoić podstawowe potrzeby każdej istoty ludzkiej na Ziemi i zlikwidować głód, biedę, bezrobocie i wykluczenie społeczne.Bogactwo społeczeństwa tworzą ludzie pracy, a nie biznesmeni, prywatni właściciele, akcjonariusze banków i wielkich korporacji. Dlatego to właśnie ludzie pracy powinni sprawować kontrolę społeczną nad działalnością przedsiębiorstw i instytucji finansowych, usługami publicznymi, edukacją, ochroną zdrowia, systemem emerytalnym i ogółem ubezpieczeń społecznych, odgrywać aktywną rolę w sferze zarządzania w tych wszystkich dziedzinach oraz uczestniczyć w demokratycznym planowaniu rozwoju społeczno-gospodarczego i kulturalnego całego kraju.

Decyzje o kierunkach rozwoju społeczno-gospodarczego i kulturalnego, o sposobie podziału i wykorzystaniu dochodu narodowego powinny zapadać demokratycznie, przy jak najszerszym udziale świata pracy i całego społeczeństwa, a nie za jego plecami lub w wąskich gremiach zawodowych polityków. Każdy powinien mieć prawo do udziału w podejmowaniu takich decyzji. Wymaga to budowy systemu instytucji demokratycznych, łączących demokrację przedstawicielską z możliwie jak najszerszą demokracją bezpośrednią, na wszystkich szczeblach zarządzania życiem społecznym, aż po zakład pracy, uczelnię i osiedle.

Przypominamy, że takie właśnie były postulaty wysuwane przez pierwszą „Solidarność” w 1980-81 r. i na tym polegały popierane przez nią idee samorządności pracowniczej w przedsiębiorstwie społecznym. Program uchwalony przez I Krajowy Zjazd Delegatów NSZZ „Solidarność” głosił: „Podstawową jednostką organizacyjną gospodarki powinno stać się przedsiębiorstwo społeczne, którym zarządza załoga reprezentowana przez radę pracowniczą, a operatywnie kieruje dyrektor, powoływany drogą konkursu przez radę i przez nią też odwoływany.” „Autentyczny samorząd pracowniczy będzie podstawą Samorządnej Rzeczypospolitej.”

Miliony robotników wspieranych przez inteligencję nie walczyły wówczas o kapitalizm, lecz o sprawiedliwy społecznie system oparty na zasadach solidarności społecznej i podmiotowości człowieka.

Alternatywą dla kapitalizmu i chaosu kryzysu ekonomicznego stanowi uspołecznienie sektorów gospodarki i instytucji o kluczowym znaczeniu dla rozwoju kraju i zaspokajania potrzeb społecznych. Tylko na tej podstawie może rozwijać się samorządność pracownicza. W dobie kryzysu, zamykania zakładów pracy i prywatyzacji usług publicznych, realizacja takiej alternatywy dla gospodarki rynkowej jest pilnym zadaniem świata pracy.

Przyłącz się!

Jesteśmy częścią autentycznego ruchu związkowego. Chcemy zjednoczyć tych wszystkich, którzy pragną lepszego życia w Polsce i na świecie – tak, aby wszyscy byli sobie równi i aby każdy mógł w pełni korzystać ze wszystkich zagwarantowanych mu praw socjalnych i wolności obywatelskich. Dlatego dziś wzywamy wszystkich do działania.

Wieloletni brak właściwej reprezentacji interesów ludzi pracy, stagnacja i defensywna postawa ruchu związkowego oraz popieranie przezeń partii nie stojących po stronie pracy, lecz po stronie kapitału, doprowadziły do nieskrępowanej realizacji reform neoliberalnych, zawłaszczenia państwa i upartyjnienia jego instytucji. Większość społeczeństwa zepchnięto w obszar biedy, bezrobocia, różnych form wykluczenia i braku szans na lepsze życie.

Zmienimy to.